Witamy w Centrum Walki z Nużeńcem. Leczenie Demodex to nasza specjalność.

Blog Post

Nużeniec oczny. Historia przypadku. Magda, wiek 26 lat.

     Historia mojej choroby rozpoczęła się w grudniu 2013 roku. Poczułam dziwne kłucie i ból w lewym oku, które bardzo szybko minęło. W lutym 2014 roku dyskomfort zaczął być bardziej intensywny i nie do wytrzymania. Zapisałam się do okulisty, który stwierdził, że mam zapalenie spojówek i jest to spowodowane noszeniem soczewek. Przepisał mi steryd do oka, zabronił noszenia soczewek. Jego diagnoza brzmiała bardzo wiarygodnie, dlatego uwierzyłam mu, bo przecież taki dobry specjalista nie może pomylić. Wróciłam do poradni okulistycznej po miesiącu i lekarz stwierdził, że wszystko jest już w porządku. Nie zgadzałam się z tą opinią, ponieważ z moimi oczami było coraz gorzej. Czułam ból, swędzenie, pieczenie i miałam wrażenie, że „coś mi siedzi o oku”. Doktor uznał, że mam po prostu suche oczy i przepisał sztuczne łzy. Miałam mieszane uczucia co do tej diagnozy, ale wróciłam z nadzieją , że te krople mi pomogą. Mijały kolejne tygodnie, a ja cierpiałam coraz bardziej. Zauważyłam , że moje oczy przestały normalnie funkcjonować. Z tego powodu zapisałam się do drugiego lekarza , który stwierdził, że wszystko jest w porządku, tylko mam lekką alergię. Przepiał sterydy. Z nadzieją, że nowe leki pomogą wróciłam do domu.

Stosowałam nowe krople zgodnie z zaleceniem, nic nie pomogło. Ból oka był już nie do wytrzymania. Nie mogłam nawet ich dotknąć, bo były czerwone i bardzo wrażliwe. Czułam swędzenie, ból i ogromny dyskomfort. Nie mogłam się malować i z makijażu zrezygnowałam całkowicie. Zapisałam się do kolejnego specjalisty. Pani doktor zrobiła ze mnie królika doświadczalnego i co miesiąc przepisywała nowe krople przeciwalergiczne i sterydowe i stwierdziła, że to alergia. Nie umiałam normalnie funkcjonować z tym bólem , który nasilał się wieczorem i rano. Z racji tego, że jestem alergiczką zgodziłam się z jej diagnozą, chociaż objawy kompletnie się nie zgadzały, bo mam tylko alergię sezonową, a pierwsze objawy zaczęły się w grudniu, czyli w czasie, kiedy nie ma intensywnego pylenia. Przez następne miesiące chodziłam do kolejnych lekarzy, którzy mówili, że nie wiedzą co mi jest. W międzyczasie zaczęłam się odczulać biorezonansem magnetycznym, ponieważ wydawało mi się, że to ostra postać alergicznego zapalenia spojówek. Widziałam coraz gorzej, było to takie wrażenie, jakbym widziała „przez szybę”, obraz był zamazany. Nie mogłam spojrzeć w górę, dół czy w bok, bo czułam ogromny ból. Łez nie miałam w ogóle, oczy były suche jak wiór.

Najgorzej było w nocy, gdy je zamykałam. Musiałam spać z wilgotnymi płatkami na powiekach, bo dyskomfort był tak silny, że nie mogłam normalnie zasypiać. Zamknęłam się w domu, wychodziłam jedynie na uczelnie. Czytałam w Internecie dużo informacji na temat choroby oczu i żadna z nich nie odpowiadała moim objawom. Aż do listopada 2015 roku. Wyczytałam wtedy o chorobie zwanej „Zapaleniem brzegów powiek” wywołanych przez nużeńca, czyli pasożyta znajdującego się w mieszkach włosowych. Zauważyłam, że na moich brzegach powiek znajdują się tak zwane „czopy, które można wycisnąć. W międzyczasie udałam się do kolejnego, ponoć wybitnego specjalisty. Powiedziałam mu jaką chorobę u siebie podejrzewam. Kompletnie zbagatelizował mój stan i przedstawił zupełnie inną diagnozę. Uwierzyłam kolejnemu lekarzowi i ucieszyłam się , kiedy stwierdził, że to na pewno nie jest nużeniec oczny, tylko powikłania po soczewkach. Odczułam dużą ulgę ponieważ wyczytałam, że nużyca jest bardzo ciężką chorobą do leczenia, nie ma w Polsce na to lekarstwa i pacjenci pozostają z tą chorobą sami ze sobą. Lekarz z najlepszej kliniki w Warszawie przepisał mi kolejne kropelki na chorobę zwaną „Olbrzymiobrodawkowe zapalenie spojówek”. Wróciłam do domu z wielką nadzieją, że to moje problemy się skończą po używaniu tych kropli. W międzyczasie zauważyłam czerwone blizny w spojówkach, które pogłębiały się z dnia na dzień. Trzy miesiące zapuszczałam te krople, ale niestety było coraz gorzej. W jednym z artykułów przeczytałam, że jeżeli żadne krople nie pomagają, objawy się nasilają to na 99 procent jest to nużeniec. Wiedziałam wtedy, że ostatni okulista się pomylił i to musi być nużyca oczna, ponieważ wszystkie objawy się zgadzały. Zauważyłam, że moje brzegi powiek są tłuste i występują na nich tzw „łuseczki”. Nużeniec, który bytuje w rzęsach powoduje zaburzenie filmu łzowego, dlatego miałam bardzo suche oczy. To był strzał w 10-tkę. Udało mi się znaleźć przyczynę mojego stanu po półtora roku. 3 marca 2015 roku podjęłam walkę z tą chorobą, która jest wyjątkowo paskudna do wyleczenia. Wykrycie tej choroby jest dopiero połową sukcesu, gorzej z jej wyleczeniem.

Leczenie rozpoczęłam od stosowania olejku z drzewa herbacianego. Nakładałam na patyczek i smarowałam rzęsy. Stosowałam ten specyfik przez 2 miesiące. Byłam w tym bardzo systematyczna, nie opuściłam ani jednego dnia smarowania się trzy razy dziennie . Nie było żadnej poprawy , silny ból i swędzenie oczu towarzyszyły mi każdego dnia. Szukałam kolejnego rozwiązania na własną rękę ponieważ wiedziałam, że lekarze w Polsce nie pomogą mi. Następnym specyfikiem , który zamówiłam była ukraińska maść z metronidazolem „Stop Demodex”. Po miesięcznym smarowaniu nie odczułam żadnej poprawy. W akcie desperacji zakupiłam lek z Invermektyną. Obie dawki , które przyjęłam również nie pomogły. Przez cały czas używałam chusteczek „Demoxoft”, które przynosiły ulgę na chwilę, ale nie zabiły pasożyta. Stosowałam również mieszanki ziołowe z piołunu, wrotyczu oraz tzw. „parówki”.

Po trzech miesiącach walki bez żadnego rezultatu trafiłam na stronę Nużeniec.com.pl i zamówiłam swój pierwszy krem XFML i nie zawiodłam się. W moim przypadku leczenie było bardzo długie, ale skuteczne. Ten krem trzeba stosować bardzo regularnie. Smarowałam się 4 razy dziennie, również o 3 i 4 w nocy przez parę miesięcy.

Krem jest szczypiący, dlatego trzeba go smarować bardzo precyzyjnie, czyli w miejsca wyrastających rzęs patyczkiem higienicznym, wycierając oczy po około 2 godzinach chusteczkami „Demoxoft” Na samym początku leczenia nie umiałam dokładnie tego robić, smarowałam się bardzo blisko oczu i zamykałam je. Produkt zmywał się, ale mimo to zauważyłam pierwsze świetne rezultaty. Miałam bardzo gęste rzęsy co dodatkowo utrudniało mi aplikację, dlatego obcięłam je, czego oczywiście nie polecam robić. Najczęściej smarowałam się w nocy i zaraz po przebudzeniu ponieważ wtedy objawy nasilały się. Po jakimś czasie udało mi się odpowiednio nakładać krem, odwijając górną i dolną powiekę. Objawy ustępowały i było coraz lepiej. Uważam, że to jedyny i skuteczny lek na nużeńca. Leczenie powinno być bardzo systematyczne, ale warto poświęcić na to swój czas ponieważ krem daje świetne rezultaty. Oczy mnie już nie bolą, normalnie funkcjonuję. Mam ogromny żal do lekarzy, że przez półtora roku nie potrafili mnie zdiagnozować i mi pomóc. Uważam, że tylko długie, regularne i przede wszystkim dokładne smarowanie rzęs może pomóc, aby zabić wszystkie osobniki nużeńca. Jestem ogromnie wdzięczna serwisowi Nużeniec.pl za pomoc i porady podczas terapii.

 

 

 

Comments (50)

  1. Aga 2 sierpnia 2018 at 15:49 Reply

    W Katowicach zrobisz w Śląskim Laboratorium Analitycznym ul. Fredry 22 – tel 32 416 25 70 robiłam w tym tygodniu

  2. Lileczka36 1 lipca 2018 at 11:59 Reply

    Nużeniec to dość nieprzyjemna i trudna do wyleczenia choroba. Jednak dzięki tej stronie i dzięki tutejszym kosmetykom wcale taka nie jest! Pasożyta pozbywamy się raz-dwa w bardzo przyjemny sposób – po prostu dbając o siebie 🙂

  3. Ania 13 czerwca 2018 at 11:49 Reply

    Witajcie. Po przeczytaniu tego wpisu poczułam ulgę, że jest lekarstwo które może mi pomóc. Moja historia była podoba tyle że szukałam przyczyny aż przez 8 lat! Gdy dowiedziałam się co tak naprawdę mi dolega byłam zszokowana zażenowana i rozczarowana jednocześnie. Byłam u tylu lekarzy tylu okulistów alergologów no i co każdy twierdził że to zespół suchego oka za dużo telewizora i komputera dostawałam kropelki płaciłam i następny. A problem wcale nie mijał a nasilał się. Byłam osobą otwartą niestety przez tę przypadłość i okropny dyskomfort oczu zaczęłam unikać ludzi. Załamywałam się coraz bardziej w końcu dostałam namiary na super okuliste, liczyłam na cud który także się nie zdarzył. Zwiedziłam lekarzy chyba wszelkich specjalizacji w końcu trafiłam do endokrynologa. Pierwsze pytanie jakie padło: czy wykonywała pani badanie w kierunku infekcji oka? Oczywiście byłam zdziwiona takim pytaniem. Pani endokrynolog była zdziwiona tym że żaden okulista nigdy nie skierował mnie na takie badanie. Zrobiłam test w laboratorium no i mam nużenca. Gdy się o tym dowiedziałam byłam tak rozczarowana poszłam do mojego okulisty ktory stwierdził że nie przypuszczałby nużenca bo objawy na to nie wskazywały. No tak tylko na kazdej wizycie mówiłam że nie moge dotknąć powieki przy rzęsach tak mnie boli. Dostałam maść która tylko pogorszyła problem oczy stały sie bardziej opuchnięte. Dlatego już nie liczę na pomoc lekarza i gdy trafiłam na tę stronę poczułam ulgę że jednak jest lekarstwo na to paskudztwo i dziękuję Madziu, że podzieliłaś się swoją historią czuję że nie jestem z tym sama.

  4. Wiera 12 czerwca 2018 at 22:43 Reply

    czy gdzieś w katowicach idzie zrobić badanie na nużeniec?bo ja się męczę już pół roku i tak samo lekarze zgadują co mi jest i nie ma żadnej poprawy.

    1. Anonim 2 października 2018 at 13:18 Reply

      W Katowicach można zrobić badanie w laboratorium przy ul. Powstańców 31 – wejście od ul. Lompy.
      Badanie kosztuje 23 zł. Wynik po paru minutach. Dzisiaj właśnie tam robiłam badanie i niestety stwierdzono obecność nużeńca, powodzenia.

    2. Anonim 21 lutego 2020 at 23:42 Reply

      W Rudzie śląskiej dzielnicy Godula na ulicy solskiej jest laboratorium Koralb
      Wykonują tam badanie za 28zl
      Ja wczoraj wykonalem badanie i mam nuzenca wynik na drugi dzień
      Bogdan

  5. Anna 7 czerwca 2018 at 13:05 Reply

    W Poznaniu w laboratorium szpitala robią test demodex skierowanie od lekarza np dermatologa. Wynik po 15 minutach.

  6. Anonim 23 kwietnia 2018 at 09:24 Reply

    WItam, czy ktoś wie gdzie w Poznaniu zrobię badania na Nurzeńca ?

    1. Maria 7 maja 2018 at 00:06 Reply

      1/Uniwersytet Medyczny w Poznaniu Katedra i Zakład Mikrobiologii Lekarskiej, ul. Wieniawskiego3 tel. 61 85 46 131; polecam, wynik po kilkunastu minutach;
      2/Gab.Kosm. SYMBIOSISSIS Centrum dermatologii, ul. Piękna4 Poznań ( drogo!!!, leczenie nieskuteczne)

  7. Gosia 16 lutego 2018 at 11:02 Reply

    Witam.
    Od dwoch miesięcy walcze niby z zapaleniem spojowek. 5 antyb i nic nie przechodzi…Oczy bola pod powieka dolna szczypią pieką. Na rzęsach sa rypy zeschniete w malych ilosciach. Probowalam dziś wykonac badanie na nuzenca ale.niestety nie robią w naszym mieście…. Jakie sa objjawy tej choroby. Moze.ktos ma zdj zebym mogla porownac bo juz nie wiem co mam robic. Bakteria zadna nie wyszla

  8. Awa 7 stycznia 2018 at 18:19 Reply

    Ja również mam problem z oczami (większy z prawym okiem). Zdiagnozowano suche oczy. To chyba jakaś moda wśród okulistów. Jestem na początku drogi i mam nadzieję, że w moim przypadku nie powtórzy się historia Magdy. (Dużo zdrowia, Madziu!) Na razie mam radę dla wszystkich z kłopotami oczu.
    1. Mrugajcie jak najczęściej po 30 sek. patrząc na coraz to różne przedmioty. Polecam książeczkę “Samoleczenie wzroku metodą dra Batesa” – autor Bob Fingerbild. Wydatek niewielki, a pożytek ogromny. Ja dowiedziałam się z niej, jak należy czytać czy pracować na komputerze, żeby nie stracić oczu. Szkoda, że tak późno…
    2. Wszyscy (nie tylko, ci z kłopotami ocznymi) powinniśmy pić wodę. Nie herbatę, kawę czy inne napoje, a właśnie wodę. To z niej składa się nasze ciało w znakomitej większości. No i trzeba je od środka umyć. Nie da się tego dokonać przy pomocy herbaty i coca coli. Ja kocham herbatę i wypijałam jej około 2 litry! dziennie. Herbata wysusza, więc stale chciało mi się pić. Zatem była kolejna herbata itd. Najpierw zauważyłam, że mam suche włosy, potem skórę, łamliwe paznokcie, suchy, ciemny, tzw. bobkowaty stolec, sucho w gardle, nosie, a na koniec pojawiły się coraz poważniejsze kłopoty z oczami. No cóż… Piję tylko 1 szklankę herbaty dziennie, a reszta to woda. Około 2 litry dziennie. I nie jest to zwykła woda – do tych 2 litrów dodaję 2g soli himalajskiej. Przecież płyny ustrojowe są słone, a sól himalajska najwspanialsza ze wszystkich. Nie jest to najsmaczniejszy napój, ale efekty zauważyłam już po 1 dniu – wilgoć w nosie, normalny stolec i ból w oczach znacznie zmniejszył się. Dodatkowo “zalewam” oczy solami fizjologicznymi do płukania oczu.
    Polecam spróbować na pewno będzie ulga. Acha, jeszcze coś. Zaczęłam chudnąć bez diety.

  9. oklaj 15 grudnia 2017 at 13:53 Reply

    Witajcie
    czytam wasze komentarze i sądzę, iż również mam podobny problem z moją 84-letnią mamą, która 2 lata temu miała usuwaną zaćmę obu oczu i jak się okazuje ma jaskrę która nie była wcześniej zdiagnozowana i leczona. W efekcie tego nastąpiło uszkodzenie nerwów wzrokowych i mama trochę widzi jednym okiem. Tym bardziej schorzenie – dziwne zapalenie, które ją dotknęło jest dla niej bardzo uciążliwe A przechodząc do sedna od sierpnia 2017 r. jestem z nią co drugi tydzień u okulisty z objawami zaczerwienionych, przekrwionych oczu, łzawiących, tak jak opisuje moja mama zaśmieconych wewnątrz. pierwszy raz jak byłyśmy u okulisty pan doktor przepisał mamie antybiotyki – krople i maść nie pamiętam nazw, przez tydzień stosowania było coraz gorzej żadnej poprawy, aż wylądowałyśmy na pogotowiu tam pani doktor oprócz antybiotyków w postaci żelu i maści przepisała również sterydy Tobradex twierdząc że to musi być zapalenie wirusowe i żeby szczególną uwagę zwrócić na higienę i może zarazić się cała rodzina. Stosowałyśmy 10 dni i było całkiem dobrze, gałka oczna nieprzekrwiona nie było wydzieliny. na kontrolę udałyśmy się do lekarza, który wcześniej nas przyjmował i stwierdził że na razie stosować tylko krople przeciwjaskrowe, sztuczne łzy systane hydration i czyścić powieki chusteczkami blephaclean, minął niespełna tydzień i sytuacja się powtórzyła i z powrotem tobradex jakieś maści, żele jest okay, odstawiamy leki i powtórka z rozrywki. Na którejś wizycie lekarz pobrał wymaz z oczu do badań pod kątem bakterii, drożdży i wynik negatywny, a mama znów ma problem z oczami. Tobradex w momencie stosowania jej pomaga, natomiast są to sterydy i mam obawy, że to może jej zaszkodzić. Ja sama jestem już tym wszystkim szczerze podłamana nie wspominając o mojej schorowanej mamie, która ledwo co chodzi, słabo słyszy i teraz już 5 m-cy walczy z tym dziadostwem.Widzę po niej, że jest podłamana psychicznie Lekarz sam powiedział, że nie wie dlaczego się tak dzieje. Czytając wasze wpisy coraz bardziej skłaniam się ku stwierdzeniu, że to może być zakażenie nużeńcem.

  10. Zosia 5 grudnia 2017 at 23:09 Reply

    W Sokółce w laboratorium szpitalnym mąz za badanie w kierunku nużycy zapłacił 10 zl-dziesięć zl.wynik był po 5 minutach.

  11. Aneta 25 listopada 2017 at 10:36 Reply

    Robilam sobie badania z rzęs na nużenca ponieważ mam podobne objawy i niestety nic nie wykazały. Szukam informacji jak mogłabym zrobić sobie badania na demodex brevis i nic nie mogę znaleźć. Od co najmniej 7 lat borykam się z tym problemem, oczy puchną, swedzą, robią się zmarszki bo skóra się wysusza…i nic nie pomaga, problem powraca. Jeśli ktoś z Was ma informacje na temat badan z tym trudniej wykrywalnym nuzencem ( brevis) to będę wdzieczna za odpowiedź na moj post.

    1. Anonim 4 grudnia 2017 at 01:18 Reply

      Cześć Aneta.

      Proponuję Tobie znaleźć miejsce (np. okulistę), który przeprowadza badania za pomocą wyrwania rzęsy. Trwa to kilka minut, nie jest przesadnie bolesne i w dobrym gabinecie możesz już po chwili oglądać na monitorze obraz przesłany ze szkiełka mikroskopu. Myślę, że bardzo istotna jest dieta w tym przypadku, np. unikanie laktozy. Niestety nasze organizmy często są obciążone z powodu złej, przetworzonej żywności jak również zanieczyszczenia środowiska i naturalne systemy obronne nie działają prawidłowo. Wtedy taki pasożyt ma duże pole do popisu. Proponuję zapoznać się z dietą dr Ewy Dąbrowskiej. Ostatnio głośno jest o niej z powodu Karoliny Szostak, która właśnie dzięki niej zrzuciła mnóstwo kilogramów.
      Celem diety jest usunięcie wszelkich toksyn i złogów z organizmu w okresie ok 6 tygodni celem przywrócenia naturalnych barier ochronnych.

      Pozdrawiam

  12. Iwona Olejnik 29 października 2017 at 04:53 Reply

    Od miesiąca borykam się z swędzące powieki i czerwone okulista powiedziala że to alergia , zapisał maść sterydowe Cortineff, Dicortineff ale jest gorzej.zrobie badań na NUŻENIEC . oczy tak bardzo swędzą jestem wykończona Co stosować ,robię okłady z herbaty ale to wszystko jest chwilowe

    1. Admin 30 października 2017 at 13:45 Reply

      Witam serdecznie.

      Jeżeli przyczyną zapalenia brzegów powiek są nużeńce i bakterie, wówczas maści sterydowe pogłębią problem. Mają one często działanie immunosupresyjne, przez co dodatkowo obniżają odporność skóry. Przewlekłe stosowanie tych leków może doprowadzić też do posterydowego zapalenia skóry.

      Terapia skupia się na stosowaniu kremu XFML na powieki, a także przemywaniu ich z użyciem odpowiedniego preparatu, np. żelem Kuizun, mydłem Manzhitang, mydłem Manting lub Tan Geili. Osobiście polecam mydło Manzhitang ze względu na kompozycję i przeznaczenie (usuwa roztocza z mieszków włosowych), co jest bardzo przydatne w leczeniu zapalenia brzegów powiek. Poza tym, przy dostaniu się do oczu nie powoduje pieczenia. Powieki myjemy zawsze zamknięte, wmasowując pianę w rzęsy. Często mydło dostaje się do oczu i powoduje pieczenie, w przypadku mydła Manzhitang nie ma z tym problemu. Terapia trwa minimum 3 miesiące przy obecności Demodex folliculorum i 4 miesiące przy obecności Demodex brevis. Krem XFML powinien być aplikowany 3-4x na dobę, wyłącznie do linii rzęs, unikając kontaktu z gałką oczną.

  13. M@jka 20 września 2017 at 19:10 Reply

    Historia Magdy jest wstrząsająca! Przez długi okres musiała zmagać się z wizytami u lekarzy, a powinna być szybko zdiagnozowana.

  14. M@jka 20 września 2017 at 19:09 Reply

    Historia Magdy jest wstrząsająca! Przez długi okres musiała zmagać się z wizytami u lekarzy, a powinna być szybko zdiagnozowana.

  15. Krysiai 26 sierpnia 2017 at 09:57 Reply

    Dziękuję ze podzieliłas się swoim problemem,dziękuję za krem tylko gdzie go kupić. Mam problem od dwóch lat, nikt nie może mi pomóc. Nie mogę normalnie funkcjonować. Pozdrawiam

    1. Admin 26 sierpnia 2017 at 10:15 Reply

      Proszę skontaktować się z działem doradczym pod nr 576 892 222. Pomożemy w doborze preparatów i ustaleniem przebiegu terapii.

  16. Krystyna 11 sierpnia 2017 at 11:18 Reply

    Maść pomaga ale dodatkowo proponuje rozgrzewa powieki przy użyciu plastikowej butelki z gorącą wodą przez co najmniej 5 minut. Po czym wytarcie linii rzęs husteczkami Demoxoft lub Blephaclean co usunie złogi z porów.

  17. Eva 30 lipca 2017 at 23:55 Reply

    Stosowanie tego kremu odnosi się do różnych części ciała ale do oczu chyba nie skoro w zaleceniach należy natychmiast przemyć oczy jeżeli będą miały kontakt z tym kremem.

    1. Admin 31 lipca 2017 at 17:01 Reply

      Krem stosuje się na powieki, a nie “do oczu”, np. jak krople. Preparat stosowany jest wyłącznie na skórę powiek, do linii rzęs. W torebkach włosowych, jak i w porach skóry znajdują się nużeńce. To właśnie tam preparat ma zadziałać. Gałka oczna nie jest obiektem zamieszkiwania tego pasożyta i nie powinna mieć styczności z preparatem. Należy też pamiętać, iż krem może wywołać uczucie pieczenie skóry przy pierwszych aplikacjach.

  18. Alicja Stoppa 30 lipca 2017 at 21:12 Reply

    witam
    jeszcze gorzej bylo z moim okulista zdiagnozowal raka, dopiero jak poszlam do lekarza prywatnie od razu powiedziala p. dr ze to nuzeniec skierowal mnie na badanie, ktore wykazalo nuzeniec

    1. anonim 26 października 2017 at 19:58 Reply

      Jakie badanie należy wykonać w takim przypadku?

  19. Anonim 26 stycznia 2017 at 17:13 Reply

    Witam
    Mam podobne objawy i nikt na to nie wpadł,,ze to ten isekt.Która maść jest do oczu? i czy sa jakieś krople na to?

  20. nowy 20 stycznia 2017 at 16:06 Reply

    objawy miałem takie same tylko że mój okulista z mojego miasteczka na wschodzie kraju dał mi krople i zlecił badanie laboratoryjne bagatela kosztowało 40 zł i odrazy wyszło że to nużeniec. zobaczymy czy ta maść pomoże

    1. xcvbzxvbxvb 14 września 2017 at 11:02 Reply

      A w Elblągu badanie to 100 zł

      1. Nużyca oczu-a ciągłe zapalenia oczu 28 września 2017 at 20:10 Reply

        Mój problem od 2013 r. to często czerwone oczy,lekarze szukali problemu w przebytej chorobie ,zaczęło się anginą ,rumieniem guzowatym,a na
        końcu zapaleniem stawów,okuliści cały czas kierują mnie do reumatologa ,chociaż nie mam żadnych objawów .Kiedy pojawiają się pierwsze
        zaczerwienienia zakrapiam kroplami dexsafree -pomagają ale na tydzień ,dwa i tak w kółko,już czasem myślę że tak musi byc bo nikt nie umie mi pomóż, nikt nie zdiagnozował co mi jest z kąt te częste zapalenia.Ale! pojawiła się nadzieja i dr Sosnowski który skierował mnie na test na
        nużyce powieki i cóż jest dodatni,wreszcie to jest jakaś diagnoza,wiem że to długie leczenie,ale mam nadzieje że uporam się z tym i znikną czerwone oczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

X